sobota, 6 sierpnia 2016

Let's eat cake!

Słodki, a zarazem orzeźwiający tort, który wyglądem przypomina leśny mech przywołał mi wiele wspomnień z dzieciństwa. Od razu nasuwa się na myśl wędrowanie po leśnych ścieżkach, niedzielne popołudnia spędzone na zbieraniu jagód czy później grzybobraniu. Spacery i unoszące się 'sosnowe powietrze', czy nawet szkolna akcja: zbieranie śmieci na Dzień Ziemii. Właśnie ten tort zabrał mnie kilkanaście lat wtecz i była to bardzo miła chwila. Dodatkowy plus taki, że była moja siostra tuż obok  i mogłyśmy powspominać to razem. Było tak fajnie!
Przepis znalazłam na blogu Gotuję, bo lubię Kasi Guzik jednak nie miałam składników na krem, więc użyłam bardzo uniwesalnego kremu, chyba można powiedzieć - do wszystkiego. Co do szpinaku - jego naprawdę nie czuć! Więc, jeśli ktoś ciągle się zastanawia, czy to w ogóle może być dobre - mówię może być, nie tyle że dobre, a przepyszne! Jest to idealne ciato na lato z lekkim, bardzo owocowym kremem. Jeśli jesteście zainteresowani - zapraszam po przepis poniżej. :) 


środa, 27 lipca 2016

Popołudnie nad rzeką

Cześć Wszystkim! 
Ze względu, że teraz jestem mamą na pełen etat fotografią zajmuję się mniej, o wiele mniej. W związku z tym postanowiłam trochę urozmaicić mojego bloga o kilka nowych kategorii. Oczywiście wpisy pewnie nie będą pojawiać się bardzo często ale od czasu do czasu na pewno coś tutaj wrzucę. 
Dzisiaj przychodzę do Was z fotorelacją z naszej wycieczki nad rzekę. Wyjazd sponatniczny, gdyż w planach była plaża. Plaża była później ale i nad rzeką mieliśmy nielada ubaw. Nathaniel oczywiście przez prawie cały ten czas spał w wózku, więc mieliśmy okazję na chwilę tylko dla siebie. Woda była dosyć ciepła co nas zaskoczyło, ponieważ to był drugi naprawdę ciepły dzień tego lata. Na koniec, gdy już zmierzaliśmy do domu nasze maleństwo postanowiło zakończyć niekrótką drzemkę ;) więc wykorzystaliśmy moment i zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć. 
Co do miejsca to na pewno jest to świetne miejsce na piknik, grilla, można też (dla odważnych) skakać do wody, czy tak jak my pomoczyć nogi i 'puszczać kaczki'. Dodam, że miejsce jest pozbawione całkowicie zasięgu, więc to jeszcze dodatkowy plus, bo nie sprawidzimy tam poczty, Facebooka, czy Instagrama. Jestem jak najbardziej na tak! Bez wątpienia jest to jedno z naszych ulubionych miejsc i nieraz tam wrócimy.
Miłego oglądania :)


piątek, 27 maja 2016

Majowa miłość


Witajcie!
Dzisiaj przygotowałam dla Was kadry z moim maleńkim synkiem, który dzisiaj kończy 5 miesięcy. 
Maj zazwyczaj jest słoneczny a jednak nie mamy zbyt wiele słonecznych dni, jest raczej pochmurno. Jednak maj sam w sobie jest piękny, drzewa już wypuściły liście, zakwitły bzy oraz niezapominajki i mamy pierwsze dmuchawce. Chciałabym podzielić się z wami moimi majowymi kadrami, które mam nadzieję, że przyniosą Wam taką samą radość tak jak przynoszą mnie. :)

Hello!
I have prepared for you some photos with my little son. Today he is 5 months old.
May is a beautiful month. Usually it is a sunny time of the year but we have more clouds than sun right now.Altough the clouds the trees have still blossumed, the flowers have bloomed, we have forget me nots and lilacs and we even have our first dandelions. 
I would like you to share my photos of the may and i hope they bring the same happiness to you as they do to me :)